Recenzja „Pamiętnik” – N. Sparks

Autor: Nicholas Sparks
Tytuł: Pamiętnik
Przekład: Anna Maria Nowak

IMG_1562.JPG

“Jestem tym, kim jestem, dzięki Tobie. Jesteś każdą myślą, każdą nadzieją, każdym moim marzeniem i nieważne, co przyniesie nam przyszłość: każdy wspólnie spędzony dzień to najwspanialszy dzień mego życia”.

Na “Pamiętnik” Nicholasa Sparksa natrafiłam już bardzo dawno temu, podczas wizyt w różnych bibliotekach, jednak długo opierałam się przed jej przeczytaniem. Główny wątek wydawał mi się bardzo nudny a cała fabuła nieciekawa. Jednak będąc w ostatnim czasie w Książnicy Pomorskiej postanowiłam, że w końcu “dojrzałam” do tej powieści i w końcu ją przeczytam! Tak więc w czwartek zaczęłam i od razu “połknęłam” ją niemal od razu!

“Pamiętnik” to historia dwójki osób, które jeszcze przed wojną poznają się na zabawie i niemal od razu w sobie zakochują. Spędzają piękne chwile podczas wspólnych wakacji, razem przeżywają swój pierwszy raz, by później rozstać się niespodziewanie na całe czternaście lat.

Pierwsze co rzuciło mi się w oczy w tej powieści to charakterystyczna dla wszystkich książek Sparksa religijność jednego z bohaterów, w tym przypadku Noaha. Jak do tej pory nie czytałam jeszcze ani jednej książki tego autora, w której nie byłoby mowy o religijności bohaterów. Czy jest to wada? Jak dla mnie nie, ponieważ sama jestem wierzącą osobą. Poza tym myślę, że nie jest to aż tak widoczne w powieści, żeby można było powiedzieć, że jest to wada tej książki.

“Zakochaliśmy się w sobie mimo dzielących nas różnic, a gdy już to się stało, zrodziło się coś wyjątkowego i pięknego. Moim zdaniem, w ten sposób kocha się tylko raz i dlatego każda nasza wspólna minuta jest na trwałe wyryta w mej pamięci. Nigdy nie zapomnę ani jednej chwili”.

Cała historia miłości dwójki bohaterów jest bardzo piękna. To jak Noah pisze o ich uczuciu bardzo mnie urzeka i wzrusza, chociaż sam początek ich miłości jest dość banalny. Tak zwana miłość od pierwszego wejrzenia pojawia się w większości powieści miłosnych i nie mamy już niestety na to wpływu. Czy można stwierdzić, że stara miłość nie rdzewieje? Często słyszy się takie powiedzenie a ta książka idealnie pokazuje jego prawdziwość. W końcu Noah i Allie spotykają się po niemal czternastu latach rozłąki i zakochują w sobie ponownie. Są oni dla siebie bratnimi duszami, przyjaciółmi pomimo tylu lat oraz dwoma połówkami jabłka. Oboje po swoim rozstaniu nie mogli znaleźć odpowiedniej osoby, ponieważ wciąż porównywali ją to tej jedynej osoby – siebie sprzed lat.

“Rozstanie boli tak bardzo dlatego, że nasze dusze stanowią jedno. Może zawsze tak było i może na zawsze tak pozostanie. Może przed tym wcieleniem żyliśmy po tysiąc razy i w każdym życiu siebie odnajdowaliśmy. I może za każdym razem z tego samego powodu nas rozdzielano”.

Bardzo podoba mi się kompozycja tej książki, ponieważ zaczyna się od Noah w domu spokojnej starości, który czyta jednej z kobiet pamiętnik miłości pewnej pary. Mamy tutaj do czynienia z historią w historii, której zakończenia dowiadujemy się dopiero w ostatnim liście ukochanej do ukochanego. Jest to ciekawy zabieg kompozycyjny, ponieważ trzyma czytelnika w niepewności aż do ostatniej strony.

Nie jest to kolejna “słodka” i piękna powieść miłosna, ponieważ Sparks pokazał w niej prawdziwe życie, pełne pięknych i gorszych dni, nie zawsze tak szczęśliwe jakie byśmy chcieli. Z wieloma zawirowaniami i trudnymi wyborami. Bardzo polecam “Pamiętnik” wszystkim czytelnikom, nie tylko tym, którzy kochają historie miłosne!

IMG_1562.JPG

Reklamy