99 seriali… #4

pexels-photo-57043

Jestem osobą, która najbardziej lubi siedzenie w domu, dlatego też podróże nie są dla mnie. Na mojej liście miejsc za granicą, które chciałabym odwiedzić, znajdują się zaledwie dwie pozycje a pierwszą jest Nowy Jork. Co mnie pociąga w tym mieście? Właściwie to nie wiem, ale nie znam osoby, która nie chciałaby się tam wybrać. Dlatego tłem dla trzech seriali, które dzisiaj zaprezentuje będzie właśnie to miasto.

dwie-splukane-dziewczyny

Dwie spłukane dziewczyny

Krótki sitcom o dwóch młodych kobietach, Max i Caroline, które ciężko pracują, by zrealizować swoje największe marzenie. Serial jest na tyle ciekawy, że nie tylko pokazuje zwykłą, szarą rzeczywistość, ale pracę, jaką trzeba wykonać, żeby się jakoś utrzymać. Max i Caroline nie żyją na wysokim poziomie, ale zawsze podchodzą do wszystkiego z uśmiechem i powoli realizują swoje cele. Serial też jest świetną satyrą na wszystkich bohaterów. Występuje tutaj Polka, która ma firmę sprzątającą i zarabia, by postawić sobie domek nad polskim jeziorem, Chińczyka, który jest właścicielem baru i wiele innych. Główna bohaterka, Max, ma też cięte riposty na temat wszelkich grup społecznych, narodowości i orientacji seksualnych. Tutaj nie ma tematów tabu i to mi się najbardziej podoba.

how_i_met_your_mother

Jak poznałem waszą matkę

Chyba każdy spotkał się z co najmniej jednym odcinkiem tego serialu! To kolejny sitcom o architekcie, Tedzie, który opowiada swoim dzieciom jak poznał ich matkę. Wszystkie wydarzenia z przeszłości związane są z jego grupką znajomych, których poznał w różnych okolicznościach. Serial ten, jak dla mnie jest zwyczajnie zabawny, dobry na poprawę humoru. Każdy z bohaterów jest inny, ale od każdego można się czegoś nauczyć. Nie do końca jestem zadowolona z tego, jak potoczyła się historia Teda i reszty bohaterów, ale z chęcią obejrzałabym go jeszcze raz.

sex-and-the-city-cast

Seks w wielkim mieście

Jest to serial o czwórce przyjaciółek, które mają niemałe problemy z mężczyznami. Za tło do tego serialu robią felietony głównej bohaterki, Carrie, która pisze do gazety o relacjach męsko-damskich. Każda z kobiet jest inna i każda pragnie czegoś innego ze strony mężczyzn. Wszystkie cztery od początku są samotne, ale i niezależne, prowadzą bogate życie seksualnego, którego się nie wstydzą. Najbardziej w tym serialu podobają mi się przemyślenia kobiet na temat mężczyzn, które przeważnie są trafne.

A jakie są wasze ulubione seriale, których akcja toczy się w Nowym Jorku?

Recenzja „Na południe od granicy, na zachód od słońca” – H. Murakami

Autor: Haruki Murakami
Tytuł: Na południe od granicy, na zachód od słońca
Wydawnictwo: Muza

Layout 1

Dużo słyszałam o książkach Murakamiego, ale nigdy nie miałam okazji nic z nich przeczytać. Do czasu, aż wybrałam się w dłuższą podróż pociągiem i przyjaciółka wyciągnęła ze swojej biblioteczki „Na południe od granicy, na zachód od słońca”. Bez większego przekonania wzięłam ją w podróż.

Haruki Murakami to japoński pisarz, eseista i tłumacz literatury amerykańskiej. Ukończył dramat klasyczny na Wydziale Literatury Uniwersytetu Waseda w Tokio. Pierwszą swoją powieść wydał w wieku 30 lat a następne jego książki tylko ugruntowały jego pozycję jako pisarza a także przyniosły mu sławę na zachodzie, głównie w Stanach Zjednoczonych.

„Na południe od granicy, na zachód od słońca” jest książką o mężczyźnie, który nie może znaleźć sobie odpowiedniej kobiety a wszystkie kolejne porównuje do swojej pierwszej miłości. Jest to dziewczyna z czasów szkolnych, z którą długo się przyjaźnił i której nigdy nie wyznał miłości. Od czasu, gdy kontakt z dziewczyną się urywa, chłopak zaczyna szukać sobie nowej miłości, jednak żadna nie jest na tyle idealna jak ta pierwsza, jedyna.

Murakami stworzył bardzo ciekawą powieść, w której nic nie jest oczywiste i wszystko jest tajemnicą. Główny bohater jest bardzo ciekawą postacią a jego wybranki są nietypowymi kobietami. Za każdym razem miłość do niego zmienia je diametralnie. „Na południe od granicy, na zachód od słońca” to bardzo ciekawa powieść psychologiczna o miłości, tej nieidealnej, kiepskiej, czasami nawet wyniszczającej. Pokazuje, jak bardzo dawna miłość potrafi zatruć nam życie i jak często drugi człowiek nie potrafi się na nowo zakochać.

Niebawem skuszę się na kolejną powieść Murakamiego, chociaż jeszcze nie wiem na którą. Myślę, że warto przeczytać w swoim życiu chociaż jedną książkę tego autora.

Recenzja „Zanim się pojawiłeś” – Jojo Moyes

Autor: Jojo Moyes
Tytuł: Zanim się pojawiłeś
Wydawnictwo: Świat książki

zanim_sie_pojawiles

Długo zastanawiałam się nad napisaniem tej recenzji, właściwie sama nie wiem dlaczego. Na książkę Jojo Moyes trafiłam zupełnie przypadek, z polecenia Ani z bloga aniamaluje. Pochłonęłam ją niemal od razu, ale długo nic nie pisałam na jej temat. Dopiero dzisiaj postanowiłam to zmienić, chociaż sama nie wiem, czy nie jest zbyt późno.

„Zanim się pojawiłeś” to historia młodej kobiety, Lou, która zaczyna pracę jako opiekunka sparaliżowanego Willa. Początki jej pracy nie są zbyt udane, bardzo ciężko jest dziewczynie dotrzeć do swojego podopiecznego. Sytuacja z czasem się zmienia a wszystko za sprawą niezwykłej Lou, która potrafi szybko jednać sobie ludzi. Will jednak ma pewien plan, z którego ciężko jest mu zrezygnować.

Książka Jojo Moyes jest dość nietypowa, to pierwsza jej powieść, którą przeczytałam i szczerze mówiąc jestem pod wielkim wrażeniem. To nie jest typowa opowieść miłosna, chociaż na początku tak się zapowiada: dziewczyna z biednego domu zaczyna pracować u bogatego mężczyzny. Nie zgadza się tutaj jedno: mężczyzna. Will jest niepełnosprawny ruchowo i pragnie umrzeć.

Główna bohaterka jest bardzo pozytywną osobą, ubiera się tak, jak jej się podoba, chociaż nie zawsze dobrze to wygląda. Wydaje jej się, że nie jest zbyt zdolną osobą, dlatego nie myśli o studiach. Ma też ciężkie zadanie, to do niej należy utrzymanie rodziców, którym nie za dobrze się wiedzie. Jej życie można określić jako zupełnie przeciętne a jej sytuacje momentami za beznadziejną. Ale Lou się nie poddaje, idzie do przodu, nie zastanawiając się, co przyniesie jutro. Jest nie tylko pozytywna, jak wspomniałam wcześniej, ale również bardzo silna, nie poddaje się, gdy los rzuca jej kłody pod nogi.

Lou i Will są sobie bardzo potrzebni i uzupełniają się nawzajem. On wyciąga z niej to, co najlepsze, pokazuje jej jak dobrze jest sięgać po więcej i poszerzać swoje horyzonty. Ona sprawia, że pierwszy raz od wypadku staje się naprawdę szczęśliwy.

Jest to bardzo ładna, ale również i smutna historia. Pokazuje, jak bardzo ludzie potrzebują dopełnienia w swoim życiu i jak często tym dopełnieniem mogą być inni ludzie. Ja osobiście polecam każdemu przeczytanie książki „Zanim się pojawiłeś”!

Recenzja „Duch w sieci” – Kevin Mitnick, Simon William L.

Autor: Kevin Mitnick, Simon William L.
Tytuł: Duch w sieci
Wydawnictwo: Pascal

duch-w-sieci

Książkę kupiłam dość dawno, ale nie mogłam się „porządnie” do niej zabrać i wciąż odkładałam na tak zwane „później”, które nigdy nie nadchodziło. W zasadzie nie przepadam za biografiami, nie czytałam ich zbyt wiele i ciężko mi się przełamać, by zacząć je czytać. W swojej karierze czytelniczej mam różne „zrywy” i często pochłaniam przez dany okres literaturę jednego typu, jednak nigdy nie były to biografie. Ale sama historia Kevina Mitnicka mnie na tyle zainteresowała, że postanowiłam oddać się lekturze i szczerze mówiąc – nie żałuję!

Sama postać głównego bohatera jest mi dobrze znana. Kevin Mitnick jest najbardziej znanym hakerem na świecie, który zaczynał od hakowania telefonicznego. Wiele lat odsiedział w więzieniu za swoje przestępstwa, wiele też się ukrywał. „Duch w sieci” nie jest jego pierwszą książką, jednak innych nie udało mi się jeszcze przeczytać.

Autobiografię Mitnicka bardzo przyjemnie się czyta, autor jest bardzo zabawny, szczery ze swoimi czytelnikami i dość dokładny w opisywaniu przykładów ze swojego hobby. Jest też bardzo inteligenty i sprytny. Pokazuje w swojej książce, jak dobrze w wielu przypadkach potrafił posługiwać wyłącznie swoim sprytem, by zdobyć niektóre informacje. Socjotechniki, które wiele razy stosował pokazują, jak naiwni są ludzie pracujący w wielu branżach.

Ciekawie również ukazana jest nieudolność FBI w tamtych czasach, która nie potrafiła nie tylko znaleźć Kevina, ale również sama wpadała często w jego pułapki. Sama technologia wykorzystywana w tamtych czasach (przełom lat ’80/’90) jest tak dobrze przestawiona i opisana, że każdy czytelnik może sobie uświadomić, jak bardzo poszliśmy technologicznie do przodu, w tak krótkim czasie!

Wydaje mi się, że nie trzeba mieć dużej wiedzy technologicznej, aby przeczytać autobiografię Mitnicka. Wiele rzeczy opisuje na tyle prosto i dokładnie, że ciężko byłoby nie zrozumieć. Osobiście jest on osobą, która bardzo mi imponuje swoimi umiejętnościami i sprytem.

Bardzo polecam wszystkim „Ducha w sieci”, to naprawdę bardzo dobra książka.

99 seriali… #3

pexels-photo-57043

W ostatniej części tego cyklu prezentowałam Wam 3 seriale zagraniczne, które skończyły się nagle. Dzisiaj chciałabym podjąć się kontynuacji tego motywu i polecić trzy seriale polskie, które skończyły się po pierwszym sezonie. Wiele osób uważa, że polskie seriale są niewarte oglądania, słabe i do niczego. Nie mogę zgodzić się z tym stwierdzeniem, ponieważ niektóre oglądam od wielu lat i wciąż mnie na nowo zaskakują.

2xl

2XL

To historia młodej kobiety z dużą nadwagą i ogromnym temperamentem, która w pewnym momencie postanawia się odchudzić. Udaje się do dietetyczki (która również ma problemy z wagą) i szybko się z nią zaprzyjaźnia. Jest to serial komediowy, jednak w dobry sposób pokazuje zmagania kobiet z nadwagą, życiem codziennym, przeszłością oraz rozterkami miłosnymi. Nigdy nie nagrano kolejnego sezonu, prawdopodobnie ze względu na małą oglądalność.

az-po-sufit

Aż po sufit

Serial opowiada o rodzinie z trójką dorosłych dzieci. Jak to mówią, małe dzieci – mały problem, duże dzieci – duży problem i w tym serialu to powiedzenie się sprawdza. Każdy z odcinków pokazany jest z perspektywy jednego członka rodziny: matki, ojca, córki, starszego brata albo najmłodszego. Cała historia przedstawiona w serialu jest bardzo poruszająca, momentami też smutna. Pokazuje jednak, że w życiu bardzo ważna jest rodzina i zawsze powinniśmy o tym pamiętać. „Aż po sufit” ściągnięto z anteny ze względu na zbyt małą oglądalność, która wynikała z tego, że widzom nie podobała się główna para serialu – Cezary Pazura i Edyta Olszówka.

powiedz_tak

Powiedz tak!

Zostawiłam ten serial na sam koniec, ponieważ jest moim ulubionym w tej serii. Opowiada on o młodej dziewczynie, która po udanym ślubie swojej siostry, postanawia zająć się organizacją wesel. Poza tym po konflikcie z ojcem, zostaje zwolniona z pracy i postanawia się wyprowadzić. Cały serial nie należy do tych z cyklu cukierkowych, wesołych produkcji, w których wszystko układa się zawsze najlepiej. Muszę się przyznać, że po każdym odcinku chciało mi się płakać. Mamy tutaj dwie młode dziewczyny, zmagające się z życiem codziennym, starszą aktorkę, którą nikt już nie chce nigdzie zatrudnić, muzyka, który marzy o karierze i wiele wiele innych. Nie wiem z jakiego powodu serial nie będzie kontynuowany…