Recenzja „Bridget Jones. Szalejąc za facetem”- Helen Fielding

Autor: Helen Fielding
Tytuł: Bridget Jones. Szalejąc za facetem
Wydawnictwo: Zysk i s-ka

bridget-jones-mad-about-the-boy

Poznałam postać Bridget Jones jakieś dwa lata temu i od razu poczułam do niej sympatię. Pierwszą część jej przygód mogłam oglądać codziennie, do śniadania, obiadu i kolacji i to nie tylko ze względu na wspaniały brytyjski akcent towarzyszący temu filmowi. Szybko też zaczęłam chłonąć dwie części książki i od tech chwili też utożsamiałam się z Bridget!

Ktoś może powiedzieć, że nie ma czym się chwalić, że każda kobieta utożsamia się z Bridget, bo chce znaleźć swojego Darciego. Prawda jest jednak taka, że jestem taką samą sierotą życiową jak ona. Do dziś nie zapomnę, ile w życiu zrobiłam sobie wstydu, i to nie tylko przed płcią przeciwną. Taka już jestem! Ale (!), wciąż czekam na swojego Darciego!

Trochę wstęp nie współgrał mi z resztą wypowiedzi, ale z racji, iż w kinach pojawiła się trzecia już część przygód Bridget, postanowiłam, że przeczytam jej (jak mi się ówcześnie wydawało) odpowiednik książkowy. Niestety (a może i na szczęście) książka nie ma zbyt wiele wspólnego z filmem, ale wciąż idealnie przedstawia losy naszej wspaniałej Bridget.

„Bridget Jones. Szalejąc za facetem” to bardzo ciekawa, momentami smutna, ale za to, jak na główną bohaterkę przystało, bardzo przewrotna historia. Trochę zawiodłam się, że już od samego początku wiadomo, że Jones jest wdową z dwójką dzieci, czasami nawet historia robi się przez to dość ckliwa. Jednak od razu można zauważyć, że Bridget przybyły tylko lata, ale znajomi, przyjaciele, jak i sama Jones, pozostały bez zmian!

Ciekawie przedstawione są też dzieci bohaterki, młodsza córka bardzo podobna do matki, roztrzepana i rozczulająca na swój własny sposób. Z kolei syn bardzo inteligentny, dociekliwy, często zadziwia swoją matkę, która jak sama stwierdza – ma on charakter ojca!

W tej części bohaterka wciąż pragnie miłości, na nowo uczy się podrywać mężczyzn i wciąż studiuje stosunki damsko-męskie, czytając milion poradników. Zapomniałam dodać – na wiecznej diecie! Spełnia też swoje marzenie i pisze scenariusz, którego realizacja jest dość komiczna. Tęskni za Darcym i uważa się za złą matkę. Jednak jej można wszytko wybaczyć, to przecież Bridget Jones! Czym byłoby jej życie bez ciągłych perypetii?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s