3 ulubione seriale komediowe

pexels-photo-57043

Ostatnio czytałam artykuł o tym, że ludzie (w szczególności Polacy) oglądają coraz więcej seriali. Wcale mnie to nie dziwi, bo sama w swoim życiu obejrzałam ich około miliona – nie potrafię tego nawet zliczyć (ups…). Straciłam też długie godziny, dni a nawet tygodnie, by obejrzeć wszystkie sezony serialu, który dopiero co odkryłam i posiada już około dziesięciu sezonów! 😀

Są jednak seriale, które uwielbiam oglądać bez przerwy, ciągle od nowa, chociaż kultowe teksty z nich znam już na pamięć! Nie liczę nawet ile godzin z życia już zajęło mi obejrzenie ich. Jedno jest pewne, one mi się nigdy nie znudzą!

Dzisiaj przestawię moje trzy ulubione, kultowe dla mnie seriale komediowe z różnych zakątków świata. Być może ktoś jeszcze ich nie oglądał i kogoś zainspiruję do obejrzenia :). Post ten zapoczątkuje serię z cyklu 25 seriali godnych polecenia. A więc do dzieła!

0aa3afb3cbe3468fc6e43e50070b0810

Friends – Przyjaciele

Wydaje mi się, że wszyscy prędzej czy później natrafili w swoim życiu na ten amerykański sitcom, który początki swoje miał w połowie lat 90. Doczekał się całych 10 sezonów i 239 odcinków (w tym 3 specjalnych). Jego akcja toczy się w Nowym Jorku, dokładnie na Mannhatanie i opowiada o życiu szóstki przyjaciół: mieszkających razem Rachel i Moniki, Chandlera i Joeya mieszkających na przeciwko, brata Moniki Rossa oraz dawnej współlokatorki Moniki Phoebe. Serial rozpoczyna się w momencie, gdy Rachel ucieka sprzed ołtarza i nie wiedząc gdzie się udać przychodzi do swojej przyjaciółki z lat szkolnych Moniki.

Moją ulubioną postacią z tego serialu jest zdecydowanie Phoebe, która zawsze wie co powiedzieć w danym momencie, chociaż nie zawsze na temat. Jest chyba najweselszą bohaterką i najbardziej „dziwną”, momentami trochę głupiutką, ale bardzo pozytywną. Jak dla mnie cały serial jest bardzo zabawny, niekonwencjonalny i łamiący wszystkie reguły. Można w nim zobaczyć parę lesbijek wychowujących razem dziecko, transwestytę, który jest ojcem jednego z bohaterów, aktora grającego w tanich operach mydlanych, stosunki panujące pomiędzy rodzeństwem, dziewczynę z dobrego domu, która nagle musi się usamodzielnić i wiele wiele innych.

PRODPIC-917

The IT Crowd – Technicy magicy

Uwielbiam angielski humor a ten serial jest dla mnie strzałem w dziesiątkę. Doczekał się niestety tylko czterech sezonów a pierwszy odcinek został wyemitowany w 2006 roku. Opowiada o losach dwóch informatyków, Roya i Mossa, pracujących gdzieś w piwnicy wielkiego wieżowca londyńskiego, oraz nowo zatrudnionej Jen, która została nagle ich szefową. Biedna Jen niewiele wie o komputerach, stara się jak może zdobyć sympatię dwóch podwładnych.

The IT Crowd w bardzo satyryczny sposób pokazuje dwóch, można by powiedzieć, stereotypowych informatyków. Roy, w swoim mniemaniu wielki podrywacz a w rzeczywistości wielki nieudacznik na polu damsko-męskich relacji. Chociaż stara się jak może, z trudem przychodzi mu poderwanie kobiety. Na komputerach zna się wyśmienicie, jednak jego lenistwo pozwala mu jedynie na odebranie telefonu i spytanie „Czy próbowała pani wyłączyć i włączyć komputer?”. Moss jest jego przeciwieństwem, cichy, spokojny, wydawałoby się nawet, że nie jest zainteresowany płcią przeciwną a jego jedynym zainteresowaniem są komputery. Natomiast Jen to przebojowa kobieta, stara się od początku oszukać, że zna się na wszystkim, niestety przy Royu i Mossie marnie jej to idzie.

Serial ten to nie tylko satyra na informatyków, ale również na pracę w korporacji. Polecam na jesienne wieczory!

tapety-brzydula-3.jpg

BrzydUla

Ten serial to już z pewnością znają wszyscy – polskiej produkcji, powstały w 2008 roku, opierający się na brazylijskim serialu, którego tytułu w oryginale nie pamiętam. Akcja toczy się w Warszawie, w domu mody Febo & Dobrzański, w którym zostaje zatrudniona nieatrakcyjna Urszula Cieplak jako sekretarka przystojnego Marka Dobrzańskiego. Oczywiście tak jak w oryginale, Marek początkowo próbuję uwieść Ulę dla swoich korzyści a z czasem się w niej zakochuje. W międzyczasie główna bohaterka przechodzi przemianę i z brzydkiego kaczątka staje się łabędziem.

Czym byłby jednak ten serial bez wspaniałej Violetty Kubasińskiej, która moim zdaniem jest rewelacyjna! Jej teksty, zachowania, przekręcanie przysłów staje się z czasem kultowe. Postać głównej bohaterki też mi się całkiem podoba, szczególnie sposób w jaki przedstawiane są myśli Uli. Sam wątek miłości Marka i Uli rozkręca się na tyle powoli, że można się rozpłynąć w tej historii.

Mam nadzieję, że ktoś skorzysta z moich propozycji :). A jakie są Wasze ulubione seriale komediowe?

Reklamy

Recenzja „Na ratunek” – S. Hannah

Autor: Sophie Hannah
Tytuł: Na ratunek
Wydawnictwo: G+J RBA

wybrany.jpg

Książkę tę znalazłam u siebie na półce, sama nie wiem skąd się tam wzięła (a raczej, gdzie ją kupiłam). Podejrzewam, że podczas mojego jednego z pobytów nad morzem, w jednym stoisku z „Tanią książką”, która, powiedzmy sobie szczerze, ostatnio jest coraz mniej tania. Z braku ciekawej lektury oraz z powodu codziennych dojazdów na praktyki postanowiłam wziąć się za nią od razu!

Początki nie były łatwe, muszę to przyznać. Po paru stronach stwierdziłam, że zostałam albo oszukana, albo sama coś sobie ubzdurałam. Wydało mi się, że to kolejna książka dla gospodyń domowych, w której główna bohaterka nagle zmienia swoje życie. Na taką się zapowiadała przynajmniej. Ale czytałam dalej…

„Na ratunek” to historia Sally, którą najlepiej opisują trzy słowa: żona, matka i pracoholiczka. Pewnego dnia kobieta ma dość swojej codzienności i postanawia, mimo odwołanej podróży służbowej, wyjechać na tydzień. Podczas swojego wyjazdu poznaje mężczyznę, Marka Brethericka, mieszkającego w okolicy, który opowiada jej o swojej rodzinie, córce Lucy i żonie Geraldine. Sally spędza z Markiem tydzień. Po roku od tej podróży kobieta dowiaduje się, że żona i córka Marka nie żyją a sam mężczyzna, którego poznała różni się znacznie od tego, którego widzi w telewizji. Od tej chwili jej życie zmienia się diametralnie.

Nigdy wcześniej nie miałam żadnej styczności z książkami tej autorki. Sophie Hannah jest angielską poetką, autorką książek dla dzieci i powieściopisarką. Słynie z serii kryminałów psychologicznych wydawanych w 27 krajach. Jak się dowiedziałam później, książka jest trzecim tomem serii o detektywie Simonie Waterhausie.

Jak wspomniałam wcześniej książka nie od początku przypadła mi do gustu, wydawała się mdła i nieciekawa. Z czasem akcja zaczynała się rozkręcać, dokładnie w momencie, gdy Sally dowiaduje się o śmierci Geraldine i Lucy. Do samego końca już nie mogłam się oderwać, żeby dowiedzieć się, jak rozwiąże się cała „zagadka”. Bardzo lubię kryminały, dlatego od początku wytypowałam zakończenie i muszę przyznać, że nie w każdym przypadku miałam racje.

Sama historia jest dość ciekawie przedstawiona, ponieważ z pozoru dotyczy samej głównej bohaterki – Sally. Jednak przyglądając się dokładnie całej książce zauważyłam, że mamy tutaj wiele wątków i wiele punktów widzenia a także opowiedzianych kilka innych historii, niezwiązanych z wątkiem głównym. Między innymi zawiera w sobie cały pamiętnik nieżyjącej Geraldine, napisany rok przed jej śmiercią. Widzimy też całe śledztwo z punktu widzenia detektywów, oraz historię miłości policjantki Charlie i jej dawnego partnera z pracy Waterhousa. Wszystkie te historie i wątki poboczne nie są jednak zbyt zawiłe i nie przeszkadzają w zrozumieniu całej książki a wręcz ją urozmaicają. Podejrzewam też, że są przydatne, gdy czyta się całą serię po kolei :).

Główna bohaterka jest dość nietypową kobietą. Z jednej strony typowa matka, milion rzeczy do zrobienia niż czasu na ich wykonanie, opieka nad dziećmi. Poza tym wszystkim praca w domu, ciągle sprzątanie po dzieciach i mężu, gotowanie. Z drugiej strony pracoholiczka, która nie potrafi zrezygnować z pracy, nawet zaraz po urodzeniu dzieci. Wydaje się, że Sally kocha swoje życie, nie potrafiłaby niczego w nim zmienić, ale ma wiele chwil zwątpienia i czasami dość tego, co się wokół niej dzieje.

„Na ratunek” to nie tylko kryminał, ale też powieść psychologiczna. Zaryzykowałabym takie stwierdzenie, ponieważ pokazuje jak bardzo matka potrafi zniszczyć życie dziecku, pokazując mu, jak bardzo przeszkadza jej w życiu.

Niestety książka jest niedostępna aktualnie na Legimi, ale można ją kupić aktualnie na Matrasie za 9,11. Można też poszukać w lokalnej Bibliotece :).